W wolnym czasie, zobacz sam cały filmik. Coś ciekawego specjalnie dla was. Trwa: 22m 4s.


Tytuł

Analogowy Vlog #195 - Czy warto iść na prawo?. O prawie dla was, zobaczcie co inni piszą i mówią.

Statystyka

Liczba odsłon 19712 i wasza ocena w punktach 1011.

Długość

Czas trwania w sekundach/minutach: 22m 4s


Komentarze

- Poznaj komentarze innych, KandMbus, czytajcie komentarze już dziś.
- co do tych kontraktow nasuwa mi się przykład banku lub tych firm ubezpieczeniowych " na wypadek zgonu" :D Fajnie, ze tak jajcarsko w sumie do tego podchodzisz ;). Niestety ci co maja predyspozycje to nie maja roboty, ci co mieliby robote to nie maja albo umiejetnosci żeby zmeczyc studiow, które totalnie maja w nosie albo maja jak ja chorobę i nie moa tego zawodu wykonywać lub nie maja znajomości... Ogorkowa została "polityczka", tylko dlatego, bo Miller ja tam wpieprzyl, bo była ladna... i na tym się konczy jej talent. Ale masz racje, prawniczo tak latwo można zbalamucic ludzi, ze dostana kociokwiku, a niekiedy zaimponujesz tez mongolskim sposobem pisania innych kumpli po fachu :D. Niektorzy maja ten dryg, żeby to wykorzystywać na swoja korzyść. Prawnik z sumieniem to nie prawnik - sorry, to tak jakbys widział uczciwych i bezrobotnych politykow... sci fi...
- o ja ide teraz na prawo na UZ, bardziej mnie polityka interesuje, ale wiesz, starzy starej daty i im nie powiem wprost jakie mam plany, jestem jak Elton John trochę, tylko, ze on w uczuciach, a ja w zawodzie :D a po 2 znajdz mi jakiś kierunek studiow na UZ, gdzie będzie robota dla osoby niepełnosprawnej ruchowo? przy czym mam tez choroby poboczne. Co do rozwiązania w każdej sytuacji... to tak jak detekrywi w książkach kryminalnych, a ja ich mam na koncie troszeczkę, ale masz racje, bez sprytu i aktorstwa to się nie obejdzie :D 6:30 taaaaaaaaaaak hahaha a osly ci momentalnei zaczynają wierzyc w kazda spiewke, miej jeszcze ton glosu i postawe a la Petru to masz 20 tys na tydzień na reke :D, tak jak szastanie artykułami i paragrafami na administracji, a ludzie, co się na tym nie znaja od razu dostają kociokwiku i daja ci wygrac, tylko po to, żeby nie wyszli na totalne cioty :D. 7:30 - no masz racje, tak, jak moja mama, nie ma studiow, od razu poszla do roboty, nota bene w biurze... kiedyś jeszcze, a jak jej cos tlumacze po prawniczemu to uważa, ze się wywyższam albo chce z niej zrobić glupia i naiwna a tak nie jest, tylko takie sa fakty, a przykładowo PiS i Pan Budka z PO, tam się kloca na tej zasadzie i każdy wie o co tej 2 stronie chodzi, czasem wręcz bawi mnie to do lez :D Wiesz z tym stażem w przypadku osoby niepełnosprawnej się nei zgodze, bo maja z UE dofinansowania kazda firma, wiec im się oplaca takich sciagac mimo czasów :D poza tym jak PiS mialby się wywiazac z 500 +, jakby nie mieli ludzi na te stanowiska pracy? :D poza tym ostatnio wymyślili podatek RTV podpięty pod prąd chyba... :D
- powiedz proszę czym się zajmujesz?
- jestem prawnikiem i większość twojej wypowiedzi ma wielki sens. Przygotowałeś się. Szkoda że w 2001 roku nie nagrałeś tego filmu. Studia nie przygotowują do niczego, aplikacja jest koszmarem. Nie dość tego, bo radców i adwokatów jest tyle że wszyscy stoją w kolejce do urzędu pracy. Dzisiaj pensja radcy to 3000 netto i to szczyt marzeń. Nie masz racji co do jednego - poza notariuszami i komornikami zawody są otwarte, wystarczy się uczyć. Wiem bo jestem tego przykładem. O przebiegu aplikacji i problemami z pracą mogłabym długo opowiadać - złych rzeczy. I tak, też znam adwokatów, których nie stać na dojazd do sądu.
- Moja mama jest sędzią i w sumie chciałabym iść w jej ślady tylko, że jest jeden problem... ja nie chcę mieszkać w Polsce tylko w USA lub Australii a nie wiem jak tam jest później z pracą.
- Jak rozpoznasz studenta prawa? Sam Ci to powie.
- Czuje się urażony jak porównałeś ludzi co skończyli Technikum do nie obeznanych ludzi, mimo że chodzę do technikum to znam perfekcyjnie dwa języki co rzadko który licealista zna i na dodatek w praktyce czyli w codzienności okazuje się ze wiem więcej rzeczy od większości licealistów.
- Ator nie mówimy w każdym bądź razie. To niepoprawne językowo. Zauważyłem że często to mówisz, a niektórych bolą uszy :P
- ładnie wybrnąłeś z tej zawodówki ...
- Po 301 :-D
- Hmm jako nastolatek natknąłem się na serię książek kryminalnych w których główny bohater był albo prokuratorem, albo adwokatem, już nie pamiętam. Szczerze mówiąc strasznie mnie ten zawód wtedy pociągał (już mi dawno temu przeszło, chociaż mam pewną nostalgię), pomimo tego, że był to kryminał, wątki typowo prawnicze również się pojawiały. Moja wizja raczej była romantycznym wyobrażeniem, chciałem autentycznie pomagać ludziom z problemami których oni nawet nie rozumieją (zawiłości prawne i te sprawy). Fajnie było usłyszeć opinię człowieka który zna te biznes od środka, no i niestety stereotypy są prawdziwe m.in. takie, że najlepiej jest się utrzymywać broniąc bogatych, winnych ludzi. Mi sumienie by na to nie pozwalało :)
- Teraz to mam poważny dylemat. Jestem w pierwszej klasie liceum o profilu politechnicznym, gdzie z matematyki jestem średni. Zastanawiałem się czy by się nie przepisać do klasy prawnej, głównie ze względu na historię, którą po prostu uwielbiam. Jednakże jest też ryzyko, że po studiach historycznych mogę skończyć w mcdonaldzie. Atorze, jak żyć? :(
- Studiuję administrację. Na uczelni traktuje się nas jak studentów drugiej kategorii, bo przecież prawo jest najważniejsze. Po maturze kompletnie nie wiedziałam jaki kierunek wybrać. Interesuję się prawem, życiem społecznym i troszkę ekonomią, więc pomyślałam, że nie warto męczyć się na polibudzie z jakąś fizyką. Wzięłam takie "mniejsze prawo". Przedmioty są podobne, chociaż wiadomo, że na prawie wszystkie gałęzie prawa są omawiane bardziej szczegółowo niż na administracji. Właśnie z tych powodów, o których mówił Ator, nie zdecydowałam się iść na prawo. Trzeba mieć "plecy" albo być naprawdę wybitnym, żeby zostać sędzią czy adwokatem. Studiując administrację zauważyłam jak wielka jest polska biurokracja. Po studiach nie chciałabym pracować w sektorze publicznym i stawiać milion pieczątek dziennie. Wolałabym ambitniejszą pracę, lecz czas pokaże. Mam pomysł na własną działalność związaną z prawem i z urzędami. Miejmy nadzieję, że jak prawica dojdzie do władzy, zmniejszy się ilość ustaw, które muszę przewertować, żeby przygotować się do zajęć ;)

P.S.
Oglądam Twoje filmy już od jakiegoś czasu i naprawdę, chłopie, robisz dobrą robotę. :D
- dlaczego pod koniec filmiku jak wyliczasz to pokazujesz widzom fucka?
- To teraz wiadomo dlaczego spora część polityków jest po prawie.
- obejrzalem reklame, wisisz mi hajs.
- to na co isc po technikum ekonomicznym?
- pozdrawiam
- Prawda jest taka iż w polsce bardziej opłaca się studiować lewo, przepisy są stworzone pod przestępców aby im się lepiej żyło, co świadczy kto siedzi na stołkach i jak im wszystko ucieka płazem. Chcecie się dorobić, godnie żyć w dostatku na starość idź na lewo, będziesz spać na pieniądzach i to żadna tajemnica raczej nie jest.
- Kilka skromnych słów od studenta prawa UJ :)
W mojej ocenie studia prawa są wymagające, bo o ile Prawo Konstytucyjne, Administracyjne czy Cywilne można zrozumieć to jest przecież wiele innych zapychających przedmiotów które chcesz czy nie musisz się wykuć jak Prawo Kościelne, Historia Doktryn Politycznych czy Psychologia Społeczna, która mogą być ciekawe ale musisz się ich nauczyć praktycznie na pamięć bo zawierają prawie same daty, czy pojęcia.
Z drugiej strony można nauczyć się pięknie mówić i być jak purysta językowy. Można poznać wartości moralne i etyczne oraz normy postępowania a co najważniejsze uczy się logicznego i sensownego myślenia.
W zasadzie, jedyne co mnie irytuje to ludzie, którzy przynajmniej u mnie są CHUJAMI... Nikt się nie podzieli notatkami, nikt nic nie doradzi, każdy zapatrzony jest w czubek swojego nosa i nic więcej.
Jeśli nie jest się odpornym na stres i ciężkie chwile to nie polecam. Praca sama nie przyjdzie a godziny nad książkami to norma. Rocznie studia kończy wielu młodych adeptów prawa ale co z tego? Albo masz "plecy" albo jesteś naprawdę dobry.
Dzięki Krzyśku za materiał do którego w końcu mogę się jakoś bardziej ustosunkować.
Pozdrawiam i dziękuję za to co dla nas robisz!
Staszek WPiA UJ :)